Ponieważ zabrało już głos wielu obronców demokracji, przeciwników internetowej inwigilacji, miłośników jazdy na rowerze oraz tych, którzy wierzą w sens odnawialnych źródeł energii, nadszedł czas, by w końcu ktoś zabrał głos w imieniu wegetarian. A nawet wegan. Czyli tych, którzy występują w obronie istot, które naszym społeczeństwie “głosu nie mają ” – zarówno dosłownie, jak i w przenośni. A mianowicie w imieniu zwierząt.

Dla mało zorientowanych w temacie, śpieszę wyjaśnić, iż wbrew powszechnym poglądom, weganizm to nie jest jakiś dziwny kult, niebezpieczna sekta, chora dieta, przejściowa moda, liberalna fanaberia, czy też zboczenie. Wielu ludzi, jeśli nawet do pewnego stopnia akceptuje lub deklaruje zrozumienie dla wegetarian, weganizm uważa już za przekroczenie pewnej nieprzekraczalnej granicy przyzwoitości, w najlepszym wypadku za popadanie w skrajną przesadę, a w najgorszym, za groźny radykalizm i niebezpieczne odchylenie od normy.

Jednak, gdy spojrzymy wstecz, w mroki historii, nawet tej nie tak znowu odległej, wiele poglądów i ocen, które niegdyś uważane były za niezrozumiale, ekstremalne, czy wręcz niebezpieczne ze wzgledu na zagrożenie dla istniejącego porządku, z czasem, w wyniku mniej lub bardziej gwałtownych przemian zostało ostatecznie zaakceptowanych – jeśli nie z własnej woli i entuzjazmem, to jednak – tak jak to było w przypadku zakazu niewolnictwa, zakazu wykorzystywania dzieci, uznania równych praw kobiet i mężczyzn, czy też zakazu prześladowań ze względu na rasę, płeć, wyznawaną religię, lub poglądy.

Wielu zwolenników weganizmu widzi w tej filozofii życia – bo nie jest to tylko dieta, polegająca na odmowie spożywania produktow odzwierzęcych ot tak sobie, dla własnej fanaberii, czy tez aby zrobić komuś (ministrowi Waszczykowskiemu?) na złość; ale przede wszystkim uznanie, iż zwierzętom, tak jak ludziom, przysługuje ochrona ich podstawowych interesów, w tym prawa do życia i prawa do wolności od cierpienia – kontynuację tradycji ruchów równościowych, w wyniku których, coraz wiecej istot na ziemi uzyskuje prawo należytego szacunku i opieki zamiast pogardy i eksploatacji.

Czy wegetarianizm i weganizm są sprzeczne z z tradycyjnymi polskimi wartościami?

Owszem, jeśli przyjmiemy, że ta tradycja w istotny sposób opiera sie na schabowym, wigilijnym karpiu, polowaniach, oraz kawalerii konnej.  Jednak czy należy bronić tradycji za wszelką cenę tylko dlatego, że istnieje od wieków? Wielu ludzi uważa, że tak. Zapewne podobnie uważali właściciele niewolników – a jednak zmiana była możliwa.

W miarę jak ‘łuk historii zagina się w kierunku sprawiedliwości’, coraz więcej istot na ziemi uzyskuje prawo do należytego szacunku i opieki, zamiast pogardy i eksploatacji.  Warto dodac, iz powyższy cytat został rozsławiony przez Martin Luter Kinga, sławnego przywódcę walczącego o sprawiedliwość społeczną dla wszystkich bez względu na rasę, ktory nawiasem mówiac był wegetarianinem. Jednak obecny minister w rzadzie PIS nie popiera multikulturowości, więc tym bardziej nie ma co liczyć na wykazanie zrozumienia dla zwierząt nie będących ludźmi (nawet takie sformułowanie uzna zresztą zapewne za herezję).

Zwierzęta niestety w naszym społeczenstwie głosu nie mają, one nie wyjdą na ulice, nie zorganizują Komitetu Obrony Praw Zwierząt, czy Komitetu Przeciwdziałania Okrucieństwu. Nie zorganizują się w związki zawodowe, nie zaczną walczyć o swoje prawa (a niestety zwięrzeta, a zwłaszcza te hodowlane nie maja żadnych praw).

Dla nich, jedyna nadzieja w weganach i wegetarianach.

Na szczęście polskość to jednak coś wiecej niż bigos i golonka.

No i na szczęście jest coś takiego, jak postęp ludzkości. Choć ostatnio wydaje się być zagrożony, oby następował jak najszybciej.

 

Joanna x

 

 

O Autorce: Joanna Słodownik – od 2013 weganka.  Tłumaczka i specjalistka od marketingu internetowego i mediów społecznościowych. Autorka popularnych blogów, między innymi GreenReset.com, bloga o piciu zielonych koktajlów (GreenReset.com) i diecie roślinnej.  Długi czas spędziła w USA, zza Wielkiej Wody obserwując polską transformację; powróciła do Polski latem 2015 – w samą porę by być świadkiem ‘dobrej zmiany.’

 

PS. Słowo ‘vegan’ zostało stworzone w 1944 roku przez Donalda Watsona (założyciela Towarzystwa Wegańskiego), który wykorzystał trzy pierwsze i dwie ostatnie litery ze słowa ‘vegetarian’. Towarzystwo Wegańskie definiuje weganizm jako ‘filozofię i styl życia, który dąży do wykluczenia – na ile to możliwe i praktyczne – wszelkich form wykorzystywania, okrucieństwa wobec zwierząt używanych jako jedzenie, ubranie czy z jakiegokolwiek innego powodu.’ W znaczeniu żywieniowym oznacza w praktyce rezygnację ze wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego, w tym mięsa, ryb, drobiu, jaj, mleka pochodzącego od zwierząt oraz ich pochodnych.

Najbardziej znana w Polsce organizacja promująca weganizm – Stowarzyszenie Empatia – definiuje weganizm jako: „sposób życia dążący do minimalizacji uczestnictwa w eksploatacji zwierząt. Najważniejszy aspekt tego pojęcia dotyczy diety, ponieważ dla pożywienia jest wykorzystywana największa ilość zwierząt. Weganizm w tym zakresie oznacza odrzucenie z przyczyn etycznych produktów pochodzacych od zwierzat. Weganizm oznacza sprzeciw wobec hodowli zwierząt z przeznaczeniem na futra, wykorzystywania zwierząt do doświadczeń, do celów rozrywki, itd. Ponieważ zwierzęta są istotami czującymi, zdolnymi do bólu, strachu, stresu, cierpienia, zadowolenia i wielu innych odczuć i stanów umysłowych, oraz ze względu na fakt, że dzięki nauce coraz więcej o nich wiemy i widzimy łączące nas pokrewieństwo pod względem zdolności do odczuwania, uważamy, że z naszej strony zamiast pogardy i eksploatacji należy im się szacunek i opieka. Proponujemy weganizm jako najpełniejszą realizację tej postawy.”

Weganizm jako styl życia wynika najczęściej z pobudek etycznych. Zgodnie z filozofią praw zwierząt zwierzętom, tak jak ludziom, przysługuje ochrona ich podstawowych interesów, w tym prawa do życia i prawa do wolności od cierpienia. Skoro niemożliwe jest korzystanie z produktów zwierzęcych bez naruszania tych praw, należy zrezygnować z wykorzystywania zwierząt. Oznacza to rezygnację ze spożywania produktów odzwierzęcych, w tym mięsa, mleka, jaj, serów, miodu i innych. Bardzo często idzie za tym rezygnacja z korzystania z produktów okupionych śmiercią i cierpieniem zwierząt. Dlatego weganie nie noszą skórzanych ubrań, nie kupują kosmetyków testowanych na zwierzętach, są przeciwni rozrywkom związanym z wykorzystaniem zwierząt (np. cyrkom).